Czy kontenerowce mogą przewozić jeszcze więcej towarów?

0
196
Czy kontenerowce mogą przewozić jeszcze więcej towarów?

W momencie, kiedy pierwszy raz na pokład statku został załadowany tradycyjny kontener zaczęła się nowa epoka w jeśli chodzi o handel i spedycję. Zaś same kontenery bardzo szybko zdobyły coraz większą popularność, a zestandaryzowanie ich rozmiarów cało możliwość na na obsługę bez większych problemów w każdym światowym porcie, a tym samym dużą redukcję kosztów załadunku i transportu. Ogromnym plusem kontenerów jest ich możliwość prostego przewożenia i lądem, ciężarówkami czy koleją, i na morzu, na specjalnie do tego celu zaprojektowanych statkach. Minione lata to światowy wyścig w celu uzyskania jeszcze większej ilości kontenerów na pokładzie statku, czego właśnie przykładem są największe obecnie statki. W chwili obecnej ich długość wynosi blisko 400 metrów i mogą zabrać dwadzieścia tysięcy jednostek za jednym razem. Lecz wiele wskazuje na to, że powoli zbliża się już największy rozmiar kontenerowców, po przekroczeniu jakiego oszczędności przestaną być już widoczne. Eksperci oceniają, że może to nastąpić przy wartości około 25 tysięcy jednostek, a kolejne powiększanie długości statków już nie przyniesie tak dużo.

Ta pogoń za ilością jednostek kontenerowych na pokładzie wywołała sporo krytyki środowiska spedytorów i właścicieli portów. Ciągłe zwiększanie kontenerowców będzie się wiązać z coraz większą ich głębokością zanurzenia i długością. Terminale portowe chcąc mieć możliwość ich obsługi zobligowane będą do bardzo kosztownych niekiedy inwestycji w portowe wyposażenie, logistyczne zaplecze na lądzie oraz przygotowanie toru dopływowego. Przy największych statkach zmniejsza się także wydajność prac rozładunkowych, a także ilość jednorazowo obsługiwanych jednostek. Natomiast sami spedytorzy narzekają na za dużą podaż powierzchni ładunkowych w porównaniu z istniejącym popytem, przez co znacząco spadły ceny, a tym samym zmniejszyła się rentowność biznesu. Lecz w chwili obecnej nikt nie ma specjalnego wyjścia, bo takie jednostki już pływają i jeżeli jakiś port chce zachować konkurencyjność, to zwyczajnie będzie musiał ponieść inwestycje w odpowiednie wyposażenie techniczne. Jeśli faktycznie rozwój ładowności statków zostanie przyhamowany, to inwestycje takie spokojnie wystarczą na wiele lat.