Posted on

Szafa modnego mężczyzny – obuwie

Buty męskie… Pierwsze, co przychodzi do głowy to buty sportowe. Tak, mężczyzna i sport to jedno. O ile mylne jest takie podejście. To kobiety posądzane są o setki par butów, ciasno upchanych w szafie. Jednak  i  mężczyzn dotyczy obuwnicza moda. Są męskie kozaki, buty eleganckie, sportowe, półbuty, trampki. Wybór jest szeroki, jak stąd do Warszawy. Ale co facet w szafie powinien mieć? Po krótkim rekonesansie, oto co stwierdzam :Jeden z poniższych modeli, facet w szafie mieć musi”.

Oksfordy, bezsprzecznie i obowiązkowo, ale tylko jeśli mężczyzna preferuje styl włoski, czyli elegancki.  Buty włoskie są wprost idealne do garnituru, czy też do pracy, gdzie obowiązuje dress code. Jak poznać, że Oksfordy to Oksfordy? Otóż boczne fragmenty buta, zakrywa ich przednia część, fachowo nazywa się to zamkniętą przyszwą. Jeśli interesują nas buty w wersji bardziej eleganckiej, należy wybrać czarną skórę, te mniej formalne występują w odcieniach brązu.

Doskonałym odpowiednikiem Oksfordów są Derby. To co je różni, to przód buta wszyty pod dwa boczne jego fragmenty. Ten model, jest co prawda mniej elegancki od Oksfordów, dlatego doskonale prezentuje się ze sztruksami, dżinsami czy też flanelowymi spodniami.

Jeszcze inny model to Broguesy, który bije dwa poprzednie, gdyż te buty męskie można nosić zarówno do stroju formalnego, jak i tego na co dzień. Broguesy doskonale sprawdzą się jako buty do biura, na oficjalny obiad, czy też do zrobienia codziennych sprawunków. Ich znakiem rozpoznawczym są charakterystyczne tłoczone w skórze dziurki na krawędziach buta. „Brogsy” występują w dwóch wersjach: full brogue (posiadają „skrzydełka: na kształt litery W) oraz semi-brogues (semi, znaczy bez, czyli dostępne bez skrzydełek, z przeszyciami pośrodku).

Najlepiej, od razu mieć trzy modele. Jeśli jednak nie mamy żadnego z nich, budżet też nas ogranicza, a chcemy nieco dodać naszej aparycji powagi i fasonu, wybór jest prosty –  Brogsy.